brak-ubezpieczenia-oc
24 października 2017 (aktualizacja 10 października 2018)
[Głosów:130    Średnia:4.4/5]

4200 zł – aż tyle mogą zapłacić kierowcy samochodów osobowych za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC w 2018 r. A to tylko część możliwej kary. W przypadku spowodowania wypadku lub kolizji, sprawca bez ważnego OC może ponieść dużo większe koszty.

Wysokość kar za brak obowiązkowej polisy zależy od tzw. najniższej krajowej, a ta w nadchodzącym 2018 roku ma być 100 zł wyższa niż dotychczas. I choć podniesienie płacy minimalnej do 2100 zł jest dobrą wiadomością, to warto zdawać sobie sprawę, że kierowców, którzy nie wykupią ubezpieczenia OC czeka też wyższa kara finansowa. Jazda bez ważnej polisy staje się nie tylko coraz droższa, ale też coraz skuteczniej egzekwowana.

Co grozi za brak OC?

Im wyższa płaca minimalna, tym wyższa kara za brak OC. W 2018 roku właściciele aut osobowych mogą zapłacić nawet 200 zł więcej niż w roku 2017 za brak obowiązkowej polisy. Kierowcy samochodów ciężarowych muszą liczyć się z jeszcze wyższą karą.

Samochody osobowe:

  • brak OC do 3 dni – 840 zł,
  • brak OC od 4 do 14 dni – 2100 zł,
  • brak OC powyżej 14 dni – 4200 zł.

Samochody ciężarowe, ciągniki i autobusy:

  • brak OC do 3 dni – 1260 zł,
  • brak OC od 4 do 14 dni – 3150 zł,
  • brak OC powyżej 14 dni – 6300 zł.

Pozostałe pojazdy:

  • brak OC do 3 dni – 140 zł,
  • brak OC od 4 do 14 dni – 350 zł,
  • brak OC powyżej 14 dni – 700 zł.

Jak ustalana jest wysokość kar?

Maksymalne kary za brak OC ustala się zależnie od rodzaju pojazdu.

  • właściciele samochodów osobowych – równowartość dwukrotności minimalnego wynagrodzenia za pracę (brutto),
  • właściciele samochodów ciężarowych,
    ciągników i autobusów – trzykrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę,
  • właściciele pozostałych pojazdów –
    równowartość jednej trzeciej minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Posiadacze pojazdów pozostających bez ochrony ubezpieczeniowej mniej  niż 14 dni, zapłacą:

  • 20% pełnej opłaty karnej – do 3 dni bez OC,
  • 50% pełnej opłaty karnej – od 4 do 14 dni bez OC.

Nie tylko kara od UFG

Jeśli kierowca nie posiadający ubezpieczenia OC spowoduje wypadek lub kolizję, koszty likwidacji szkód będzie musiał pokryć z własnej kieszeni. Poszkodowany w zdarzeniu otrzyma odszkodowanie od UFG, ale ten zwróci się do sprawcy z tzw. regresem, czyli prośbą o zwrot przekazanych poszkodowanemu pieniędzy. A kwota może być wysoka, nawet w przypadku drobnej stłuczki. Wyobraź sobie choćby kolizję z najnowszym modelem BMW. Niewielkie otarcia lub uszkodzony zderzak mogą w tym wypadku kosztować nawet kilka tysięcy złotych.

UFG coraz skuteczniejszy

Dlaczego w ogóle musimy płacić kary za brak OC? Jest to ubezpieczenie obowiązkowe, regulowane ustawą o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Nie zastosowanie się do ustawowego obowiązku skutkuje karą finansową. A UFG coraz skuteczniej ją egzekwuje. W pierwszej połowie 2017 roku liczba wezwań oraz zarejestrowanych spraw dotyczących braku OC wyniosła 44 993. To aż o 13,6% więcej niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Warto również podkreślić, że wpływy z tytułu opłat karnych UFG ostatecznie przekazywane są na rzecz poszkodowanych w wypadkach kierowców.

Kara za brak OC – to się nie opłaca

Finansowe konsekwencje braku OC są zdecydowanie bardziej dotkliwe niż zakup polisy. Nawet jeśli wydaje Ci się, że zakup taniego OC w dobie podwyżek nie jest możliwy, to zapewniamy, że jesteś w błędzie. Pamiętaj, że zakres ubezpieczenia OC regulowany jest ustawowo, co oznacza, że bez względu na to, jakie towarzystwo wybierzesz, zostaniesz objęty dokładnie taką samą ochroną. Przy wyborze polisy warto więc porównać oferty różnych ubezpieczycieli, ponieważ każdy z nich może zaproponować Ci zupełnie inną cenę polisy. Z pomocą kalkulatora ubezpieczeń samochodowych możesz kupić już za kilkaset złotych, co w porównaniu z nawet kilkutysięczną karą, nie stanowi zbyt dużego wydatku.

Przeczytaj także:
Sprzedaż samochodu a OC
OC dla młodych kierowców

Aleksandra Stefanska
Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego. Od 2008 roku zawodowo związana z dziennikarstwem. Współpracowała z największymi serwisami internetowymi w kraju, tworząc materiały reportażowe i informacyjne. Prywatnie miłośniczka dalekich podróży i tematyki parentingowej.

Oblicz ceny online lub zadzwoń do naszego agenta

(22) 270 00 00